Zimowa jazda na monocyklu

 

Przyjęło się, że jeździe na monocyklu najbardziej sprzyja wiosna i lato. Wtedy dzień jest najdłuższy, a wysokie temperatury i słoneczna pogoda wręcz zachęcają, by wskoczyć na jedno kółko i cieszyć oko widokiem kwitnącej przyrody. Dla wielu z nas elektryczny monocykl to jednak nie tylko rekreacja, ale sposób na codzienne dojazdy – do pracy, szkoły, znajomych czy aby załatwiać sprawy lub zrobić zakupy.



Nowoczesny, elektryczny monocykl to urządzenie o solidnej i odpornej na pogodę konstrukcji. Nie straszny mu deszcz czy śnieg. Cechy te posiada każdy model King Song, ale tak naprawdę wszyscy wiodący producenci dbają o to, by ich monocykle nie były wyłącznie zabawkami na ciepłe i suche dni. Jeśli więc odpowiednio się przygotujemy, to monocykl może nam służyć przez cały rok.



Przygotowanie do zimowej jazdy monocyklem to przede wszystkim odpowiedni ubiór. Jazda monocyklem zwykle nie męczy tak, jak jazda rowerem czy nawet spacer. Za to przy prędkości 15 km/h pęd powietrza powoduje obniżenie temperatury odczuwalnej o około 5 °C. Mając to na uwadze należy ubrać się nie tylko ciepło, ale także nieprzewiewnie. Ponieważ każdy z nas ma inny komfort cieplny, dobór odpowiedniego ubrania jest kwestią eksperymentów. Bardzo przydatne są ochraniacze na spodnie z zamkami na całej długości nogawek, wodoodporne rękawiczki czy kaptur zdolny pomieścić głowę w kasku. Więcej na ten temat przeczytasz na blogu “Na jednym kole” w artykule “Nie daj się pogodzie i jeździj cały rok”.



Sam monocykl nie wymaga specjalnego przygotowania, ale należy pamiętać o kilku ważnych sprawach. Sprawność baterii akumulatora spada wraz z temperaturą. Nie wolno także dopuścić do ładowania akumulatora w temperaturze poniżej zera. Dlatego zawsze przechowuj i ładuj akumulator w ogrzewanym pomieszczeniu. Podczas jazdy akumulator wytwarza ciepło w wyniku strat energii co powoduje, że jego temperatura zawsze będzie wyższa od temperatury otoczenia. Większość urządzeń może być bezpiecznie eksploatowana do temperatury -10°C.



W większości zimowych scenariuszy fabryczna opona sprawdzi się wystarczająco dobrze. Pewne korzyści może przynieść zmiana opony na taką, której bieżnik lepiej sprawdzi się na śniegu czy błocie pośniegowym. Przełoży się to na mniejsze ryzyko poślizgów, ale opona będzie bardziej hałaśliwa, a większe opory toczenia zmniejszą zasięg monocykla.



Należy także dbać o czystość monocykla, usuwając regularnie błoto i resztki soli. Dbałość o czystość i kondycję monocykla to zadanie na cały rok, ale zimą warto poświęcić temu więcej czasu. Sól służąca do odladzania dróg i chodników, pozostawiona na metalowych elementach monocykla może przyspieszać ich korozję.



Podsumowując – czy można jeździć elektrycznym monocyklem zimą? Jeśli nie ma śnieżycy, a trasy wolne są od lodu, to jak najbardziej tak. Czy warto? Na pewno warto spróbować. Ja jeżdżę monocyklem cały rok, a zima i spotęgowane nią korki czy częstsze awarie komunikacji miejskiej szczególnie zachęcają do wyboru takiego sposobu przemieszczania się. Zauważyłem też, że zimowa jazda na kółku przełożyła się na wzrost odporności. Powszechne wcześniej infekcje teraz mnie omijają.



Więcej na ten i inne tematy przeczytasz na blogu “Na jednym kole”

https://najednymkole.pl

Skomentuj poprzez Facebook